Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Kwiecień 2012

smile…

ach ach ach i dla mnie zaczyna się długi weekend…cudownie jest i gorąco…

Włóczą się za mną słowa piosenki …Nat King Cole

Light up your face with gladness
Hide every trace of sadness
Although a tear may be ever so near
That’s the time you must keep on trying
Smile, what’s the use of crying?
You’ll find that life is still worthwhile
If you just smile

do tego stopnia, że musiał powstać  scrap. Nie jest doskonały, ale chyba pierwszy raz w życiu miałam wizję, która w 99% odpowiada efektowi końcowemu…no ba 😉

Bazowy papier to Bitter Chocolate, są skrawki od UHK, Dear Lizzy Neapolitan – Cheerful Notes, są chlapania, złoty spray i zielony Glimmer Mist.

Bardzo Wam dziękuję za wszystkie słowa pod wczorajszym postem…to miłe doświadczanie…

Zostawiam was z piosenką „Smile”

Read Full Post »

bez żalu…

Ach, ach w światku naszego scrapbookingu zawrzało. Ktoś nam włożył kij w mrowisko …

Zaczęło się od wpisu Kardamonowej na blogu, która przytoczyła za gazetą „Wysokie Obcasy Extra”  następującą definicję scrapbookingu:

Scrapbooking – drogie pinezki, cekiny, serduszka, błyszczące kwiatki i kokardy, które kupuje się przez internet i wykorzystuje do robienia ramek, laurek i wszelkiego typu ozdób. Uwaga: tylko dla dorosłych! To szał pracownic korporacji, które po pracy relaksują się, wyobrażając sobie, że są XIX wiecznymi gospodyniami domowymi”.

A ja od tylu lat zaczynam sobotę od kawy i lektury „Wysokich Obcasów”…

Droga Redakcjo.
Scrapbooking to niestety choroba zaraźliwa.
Mój mąż twierdzi, że to nawet rodzaj sekty, która sprytnie werbuje
i ubezwłasnowalnia swoich członków.
Ofiary, najczęściej kobiety, godzinami potrafią mówić o wykrojnikach, dziurkaczach, tuszach distress, crackle accents, glimmer mistach i glimmer glamach, pudrach do embossingu …Żaden „normalny” człowiek nie jest wstanie rozszyfrować tego specyficznego języka scraperek.

Co gorsza ciągle wzrasta w nich potrzeba posiadania nowych przydasiów. Ten błysk w oku i drżące ręce kiedy do sklepów internetowych przychodzi nowa dostawa…i stany lękowe by tylko zdążyć włożyć do koszyka upragnione ćwieki. To wyczekiwanie na „pana pocztowego”, który niesie pod pachą pudełko (sprytnie zakamuflowane – wygląda jak karton po pizzy). Wreszcie szał rozpakowywania, wąchanie papierów, muskanie wstążeczek vintagowych, układanie kolorami kwiatków papierowych…Obłęd.
To jak narkotyk…bo przecież normalny człowiek nie scrapuje do trzeciej nad ranem…a wstając o szóstej nadal ma resztki kleju na piżamie, brokat na nosie, paznokcie brudne od farby akrylowej.
Niektóre wariatki w ten zgubny nałóg wciągają swoje dzieci –
bez żadnych skrupułów.
Poza tym mają tendencję do organizowania zlotów, warsztatów, spotkań…nieustannie nawiązują kontakty, zakładają blogi, fora, organizują wymianki, rozdawnictwa i stawiają sobie wyzwania…
Krążą wśród nich jakieś albumy, ba nawet pudełka – z których wyjmują, dokładają i posyłają dalej w Polskę. Myślę, że te „drogie pinezki, cekiny, serduszka, błyszczące kwiatki i kokardy, które kupuje się przez Internet” to tylko wierzchołek góry lodowej…to sprawa dla wnikliwego reportera, który rozgryzie środowisko scraperskie od podszewki…

Malflu…pracująca w wiejskiej szkole jako pedagog…

Z drugiej strony nie mam żadnego żalu czy urazy do autora tekstu w „Wysokich Obcasach Ekstra”. Taka tendencja do generalizowania jest powszechna i dotyczy rozmaitych środowisk…widocznie tekst pisany był dość subiektywnie.

Róbmy swoje… ja tam wyrwałam się na mały „miting sekty scrapowej”…i efektem jest LO ze zdjęciem, które uwielbiam

Papiery TSC  – Karoli “My Private Happiness”.

Pozdrawiam słonecznie, niedzielnie i posyłam garść optymizmu i dystansu…najlepiej do siebie samego.

Read Full Post »

rocznicowo…

to dzisiaj …minęło jak mgnienie oka…lat jedenaście…razem nadal

Papiery All I Ever i  MME – Follow Your Heart Be Happy, Follow Your Heart Be Amazing .

I jak w tej piosence….”Jest oczywiście taka też możliwość spotkasz mężczyznę którego wrażliwość jest jakby ponad sezonowa…” Bo nasza nadmorska miłość trwa…

 

Read Full Post »

no taki czas …ale człowiek, może się wyżyć i ulżyć romantycznej duszy 🙂

Rameczka pokryta granulkami do embossingu, papier Latarniowy i różyczki.

Tu główną rolę gra ćwiek i rameczka.

W tej kartce połączyłam papiery Rae i TSC 🙂

No to pokartkowałam sobie…teraz czas na porcje kartek komunijnych i lada dzień ….długo wyczekiwany, długi weekend 🙂

Read Full Post »

buchnęło wiosną…

a ja odkryłam to dopiero dzisiaj 🙂 Otwarte okno, kwitnące drzewa owocowe, ptaki…pięknie jest…

W roli głównej papier Latarniowy oraz stemple i wykrojniki

a inspiracją do wykonania tej kartki był mój urodzinowy bukiet…po którym zostały zdjęcia i zasuszone różyczki…ech cudny był

Read Full Post »

kartka komunijna…

Wtorkowe wyzwanie na Scrapujących Polkach – Kobens zaprasza do wykonania kartki „z okazji Pierwszej Komunii, ale nietypowej, bo choć  powinny znaleźć się na niej motywy właściwe dla takiej kartki, to biel nie może być kolorem w niej dominującym.  (Jest dozwolona, ale nie może przeważać)”

Projektantka przygotowała swoją pracę wykorzystując kolekcję „All I Ever”.

A ponieważ ostatnie dni kręcą się wokół takiej tematyki jeszcze kartka dla chłopca

W roli głównej papiery Rae 🙂

 

Read Full Post »

taki sezon…:-)

Nasza rocznica też niebawem …widać kwiecień obfituje w takie wydarzenia 🙂

Najpierw …dla wujka i cioci

Papiery „One Moment In Time” by Agnieszka Anna ramka i różyczki oraz granulki do embossingu  – scrap.com.pl

Tu połączenie papierów Latarnia Morska, TSC i UHK 🙂 chyba nieźle im w swoim towarzystwie 😉 Cudny dziurkacz koronkowo-kwiatuszkowy użyczony od Francescascrapuje

Powyżej papiery TSC, UHK i Galeria Rae (też  fajnie się połączyły)

I to na tyle papierowej zabawy…należy wyjść, wykorzystać piękną sobotnia pogodę 🙂

 

Read Full Post »

Older Posts »